Fabryka Wrażeń

Fabryka Wrażeń to ogromny plac zabaw dla dzieci, który znajduje się w Koninie. Odwiedziliśmy to magiczne miejsce w niedzielę. Nie była to nasza pierwsza wizyta w tym miejscu. Odwiedzamy Fabrykę Wrażeń dość często. Szczególnie, gdy pogoda nie dopisuje lub gdy brakuje nam pomysłów na spędzenie weekendu. Tym razem pogoda była piękna, ale chcieliśmy żeby dzieci się wyszalały, a to miejsce jest stworzone do tego.

Sale zabaw to ulubione miejsce do zabawy wielu dzieci, w tym moich, które po prostu kochają tego typu obiekty. Jeśli odpowiednio się przygotujemy do takich atrakcji, będzie to miło spędzony czas, nie tylko dla dzieci. O czym należy pamiętać?

  • Bezpieczeństwo – to podstawowa zasada. Zanim pozwolimy dzieciom swobodnie oddać się zabawie, sprawdźmy obiekt. Przyjrzyjmy się konstrukcji, czy nie ma jakiś defektów, czy nie jest zniszczona, nie wystają jakieś ostre elementy, czy wszystko jest odpowiednio zabezpieczone. To podstawa, o której niestety często się zapomina, bo przecież dla nas to logiczne, ze plac zabaw dla dzieci powinien być bezpieczny. Dla właściciela nastawionego na zysk, już niekoniecznie. Warto sprawdzić, czy w sieci nie ma opinii o miejscu, do którego się wybieramy.
  • Odpowiedni ubiór – niezależnie od pory roku, zawsze należy zabrać ze sobą przynajmniej koszulkę na przebranie. Dziecko po zabawie będzie zgrzane, spocone i bardzo łatwo o przewianie i chorobę. Na sali zabaw zazwyczaj jest ciepło, więc warto założyć dziecko koszulkę na krótki rękaw, ale jeśli chodzi o dół, tu lepiej zostać przy długich spodniach. Dlaczego? Ułatwi to dziecku przedzieranie się przez labirynt przeszkód oraz uchroni kolana przed zdarciem.
  • Posiłek i napoje – na większości sal zabaw nie wolno wnosić swoich napoi, ani pożywienia, ale za to dostępne są w sklepiku na terenie obiektu. Warto się dowiedzieć wcześniej, jakie zasady panują na danej sali zabaw i jeśli jest możliwość wniesienia swoich napoi, zakupić je wcześniej (ceny na terenie placu zabaw są powalające).

Zobaczcie sami, jak dobrze się bawiliśmy 😉

447

448

449

450

451

452

453

454

455

456

457

458

459

460

461

462

463

464

465

466

467

468

469

470

471

472

473

474

475

476

477

478

479

480

Jak widać nie tylko dzieci się świetnie bawiły. Rodzice również 😉 Tyle że dzieci nie narzekały następnego dnia, a mamę łupało w kościach 😉

A tu minki moich pociech, w drodze powrotnej. No cóż 4 godziny brykania, okazało się niewystarczające dla małych tygrysków 😉

481

482