Niemowlak w domu – pamiętasz jak to było?

Przeglądałam w weekend zdjęcia moich dzieci… Matko, jak ten czas szybko leci. Pamiętam dokładnie pierwsze chwile, pierwsze dni, miesiące razem z moimi dziećmi. Pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, pierwszy samodzielnie przemierzony krok… Teraz w domu biegają, mądrują się, czasem wręcz kłócą ze mną bardzo samodzielne dzieci, ale doskonale pamiętam, jak byli niemowlakami…

Z perspektywy czasu wiem, że kiedy w domu jest niemowlak, wszystko wygląda inaczej. To niesamowity okres w życiu każdego rodzica. Przez dom przechodzi mały Armageddon i wcale nie chodzi mi o bałagan (tego akurat w porównaniu z chwilą obecną nie było wcale). Wszystko się zmienia, staje na głowie, ale przede wszystkim każda czynność podporządkowana jest niemowlakowi. To on teraz rządzi w domu, choć słowa wypowiedzieć nie potrafi. To pod jego dyktando funkcjonują wszyscy domownicy, choć on sam ledwo trzyma grzechotkę w ręku…

Śpisz wtedy, kiedy Ci na to pozwoli. Jesz wtedy, kiedy znajdziesz chwilkę czasu, czyt. Twój władca zapadł w krótką drzemkę 😉 Każdą czynność zanim wykonasz musisz przemyśleć. Chciałabyś odkurzyć, ale maluch właśnie śpi. Naczynia wypadało by umyć, ale niemowlak właśnie jest na Twych rękach, zresztą jesteś jeszcze w piżamie…

Pamiętacie ten okres, kiedy w Waszym domu był niemowlak? A może u Was ten magiczny czas właśnie trwa?

Ja pamiętam ten wyjątkowy czas 😉

Jednak ten czas nie jest pozbawiony trosk. Kolki czy ulewanie u niemowlaka to zmora większości rodziców. Problemów jest niestety znacznie więcej. Kłopoty z karmieniem piersią lub z zaparciami, drobne infekcje czy początki ząbkowania to wszystko spędza sen z powiek rodziców.

Dokładnie pamiętam jak synek miał kolki. Nosiliśmy go na rękach od godziny 16 do późnych godzin nocnych. Szukaliśmy pomocy wszędzie i próbowaliśmy wszystkiego. Na szczęście kolki przemijają samoistnie wraz z wiekiem dziecka. U córeczki nie było tego problemu, ale za to męczyliśmy się z ulewaniem. Ulewanie u niemowlaka to nie lada problem, zwłaszcza kiedy dziecko po każdym posiłku zwraca większość posiłku (więcej o tym przeczytacie po kliknięciu w link). U nas ulewanie towarzyszyło nam przez pierwszy rok życia córeczki, potem znikło. Znikło ulewanie pojawiły się zaparcia, a w między czasie jeszcze ząbkowanie 😉 Wszystko da się przeżyć i choć wtedy wydawało nam się to niekiedy końcem świata, dziś wiem, że zdarzają się gorsze rzeczy.

Okres niemowlęcy to jednak coś więcej niż tych kilka problemów 😉

Ja najbardziej pamiętam specyficzny zapach moich malutkich Skarbów. Zapach małego dziecka jest zupełnie inny niż dorosłego człowieka, jest wyjątkowy. Potwierdzi to każda mama 😉 Te malutkie rączki i nóżki, które chciałoby się po prostu schrupać. Pierwszy bezzębny jeszcze uśmiech – po prostu bezcenne 🙂

Nie ważne jak jest ciężko, jak bardzo jest się niewyspanym, ten czas jest po prostu piękny.

Nie trzeba jeszcze biegać za wszędobylskim dzieckiem. Nie trzeba chować wszystkiego, co znajduje się w zasięgu małego odkrywcy. W tym czasie można się rozkoszować wspólnym leżeniem na dywanie czy bliskością dziecka.

Choć każdy z etapów rozwojowych naszych dzieci jest wyjątkowy, piękny i najwspanialszy, okres niemowlęcy to czas, do którego wiele mam chciałoby wrócić…

 

 

Artykuł powstał w ramach współpracy z portalem kobietyn.eu