Rodzicu włącz myślenie!

Rodzicu włącz myślenie! Użyj czasem wyobraźni, popatrz na świat moimi oczami, bądź o krok przede mną. Rodzicu kochaj mnie całym sercem! Nie zapominaj o mnie, nie odtrącaj, dbaj o mnie. Rodzicu bądź odpowiedzialny! Nie daj się ponieść emocjom, nie daj się porwać chwili zapomnienia. Rodzicu ja tu jestem, choć może mnie już nie ma…

Rodzicu włącz myślenie

Ania, lat 5:

Nie miałam pojęcia, że tak to się skończy. Tak niewiele przecież wiem jeszcze o życiu. Wyszłam, kiedy ty byłaś tak bardzo zajęta. Nie zwracałaś na mnie uwagi, nie słyszałaś moich próśb, a ja chciałam tylko zerwać kwiatki dla ciebie, te różowe…

Tam dalej były jeszcze żółte i fioletowe. Potem zobaczyłam motylka, chciałam go pokazać misiowi, ale ciągle uciekał. Pobiegłam za nim…

Nawet nie wiem kiedy oddaliłam się od domu. Nie wiedziałam, gdzie jestem, a nikogo w pobliżu nie było. Chciałam wrócić, ale zaczęło robić się ciemno. To była najdłuższa noc w moim życiu…

Rano ktoś wziął mnie na ręce i zaniósł do ciebie. Płakałaś, ja już nie miałam na płacz sił, bo płakałam długo w nocy. Przepraszałaś, ale to już niczego nie zmieni…

Co roku w Polsce giną dzieci. Niektóre mają szczęście i wracają całe do domu. Inne przepadają bez śladu. Rodzicu włącz myślenie! Nie spuszczaj swojego dziecka z oczu.  Nieważne czy jesteś na zatłoczonej plaż, czy na własnym podwórku, zawsze obserwuj swoje dziecko. Podwórko dobrze zabezpiecz, by dziecko nie było w stanie z niego wyjść samodzielnie. Użyj wyobraźni, bo Twoje dziecko ma ją bardzo bujną i chętnie z niej korzysta. Wystarczy tylko chwila, by małe nóżki poniosły Twoją pociechę daleko od domu, daleko od Ciebie…

Rodzicu włącz myślenie

Krzyś, lat 12:

To miały być piękne wakacje i takie by były, gdyby skończyło się wszystko inaczej. Gdybyś tym razem zrezygnował z kolejnego piwa, gdybyś zdjął nogę z gazu…

Nie posłuchałaś mamy, twierdziłeś, że procenty już dawno się ulotniły. Kłóciliście się całą drogę, a ja marzyłem, aby to się wszystko szybko skończyło. Skończyło się prędzej niż się spodziewałem…

Nie pamiętam wiele. Jedynie przeraźliwy krzyk mamy i jej płacz. Potem nastąpiła cisza…

Gdy się obudziłem, siedziałeś przy mnie. Płakałeś i nie mogłeś wydusić z siebie słowa. W końcu dowiedziałem się, że mamy już z nami nie ma, a ja nie mam nóg…

Nie mam do Ciebie pretensji, nikt w końcu nie jest idealny, ale ja mogłem być, może nie całkiem, ale prawie. Teraz do idealności brakuje mi wiele. Nie mogę iść pograć z kolegami w piłkę, choć trenowałem od piątych urodzin. Nigdy nie zatańczę z Julką, a tak bardzo chciałem. Nie mogę też wsiąść na rower, rolki czy hulajnogę. Teraz wózek zastępuje mi te wszystkie atrakcje…

A może gdybyś wtedy zrezygnował z alkoholu i trochę zwolnił, mama była by z nami, a ja mógłbym dalej przemierzać świat na własnych nogach?

Pijani kierowcy wciąż stanowią ogromny problem. Nadmierna prędkość też zbiera swoje żniwa. Ciągle się przecież gdzieś spieszymy, ciągle ponagla nas czas, a od nieszczęścia często dzielą nas sekundy. Kilka dni temu małżeństwo z mojej ulicy straciło jedyną córkę oraz zięcia w wypadku, a ich jedyna 8-letnia wnuczka walczy o życie. Rodzicu włącz myślenie! Bądź odpowiedzialny! Nigdy nie siadaj za kierownicą po spożyciu alkoholu! Nie ważne ile procentów masz we krwi, nie jedź… Rodzicu zwolnij! Nawet jeśli nie wieziesz ze sobą swojego dziecka, w samochodzie z przeciwka może jechać cała rodzina, a Ty przecież też masz dla kogo żyć…

Rodzicu włącz myślenie

Kamil, lat 10:

Pamiętam czas, kiedy byłeś z nami. Nasze wycieczki na plac zabaw, do parku i na basen. Nie rozumiałem, jak to jest możliwe, że odchodzisz na zawsze. Byliśmy tacy szczęśliwi…

Mama była wtedy inna…

Może miała mniej zmartwień, mniej obowiązków, albo po prostu bardziej nas kochała? Od kiedy pojawił się on, nie ma dla nas czasu. Złości się na nas, kiedy wspólnie dokazujemy…

Niedawno on zamieszkał z nami. Jest nam bardzo źle, to znaczy mi i moim braciom, bo mama jest szczęśliwa. Uciekamy często do babci, zwłaszcza kiedy mamy zostać z nim sami. Bije nas, zwłaszcza Kubę, choć on jest najmłodszy i nie wszystko rozumie. Mama nam nie wierzy, mówi, że jesteśmy zazdrośni, że on jest taki wspaniały, a nam się i tak właściwie należy, więc nie widzi problemu…

Tak bardzo chcielibyśmy uciec do ciebie, tylko nikt nie potrafi nam powiedzieć, jak do tego nieba trafić…

Rodzicu kochaj swoje dziecko całym sercem i ponad wszystko! W ostatnim czasie często słyszy się o dramatach, które mają miejsce w rodzinach, w których matka dziecka żyje z mężczyzną nie będącym jego ojcem (oczywiście nie dotyczy to wszystkich rodzin żyjących w takim układzie, gdyż wielu przybranych ojców jest o niebo lepszych od ojców biologicznych). Od pobić po śmierć dzieci. Matko otwórz oczy! Nie wątp w słowa swoich dzieci jeśli skarżą, że coś dzieje się nie tak. Obserwuj i bądź czujna. Nie pozwól, by ktoś skrzywdził Twoje maleństwo i sama też tego nigdy nie rób. W napływie emocji ciężko zapanować nad sobą, ale rodzic musi! Rodzicu nie bądź obojętny też na krzywdę obcych dzieci. Lepiej niepotrzebnie interweniować, niż nie podjąć żadnych działań i później mieć wyrzuty sumienia…

Rodzicu włącz myślenie

Staś lat 4:

Mamo tak bardzo za tobą tęsknie. Nie mam tu źle, mam nową ciocię i wujka, ale tęsknie za domem.

Nie rozumiem, dlaczego mnie tutaj zabrano? Czy to dlatego, że zostawiłaś mnie samego w aucie? Przecież musiałaś kupić tą sukienkę, prawda? Pamiętam, jak mówiłaś, że idziesz z koleżankami na dyskotekę i musisz ją mieć.

Pamiętam też, że było mi bardzo gorąco, duszno i w końcu zasnąłem. Obudziłem się w szpitalu, a ciebie nie było przy mnie. Potem pojawiła się ta moja nowa ciocia i zabrała ze sobą. Nic nie mówiła o tobie, a gdy pytam, mówi, że ty nie wrócisz… Ale ty wrócisz prawda?

Brak odpowiedzialności jest jedną z najczęstszych przyczyn odbierania rodzicom praw do dzieci. Rodzicu włącz myślenie! Brak rozsądku może Cię drogo kosztować. Czasem wystarczy chwila zapomnienia czy nieuwagi, by doszło do tragedii. Co roku w okresie letnim słyszy się o pozostawianiu przez rodziców dzieci w nagrzanych autach. Mimo nagłaśniania problemu, wciąż takie sytuacje się zdarzają. Trudno zrozumieć, jak można zapomnieć o swoim dziecku, jak można być tak roztargnionym. Rodzicu bądź odpowiedzialny! Dbaj o swoje dziecko, nie zapominaj o nim, bo możesz je stracić…

2006

Ala, lat 9:

Mamo, wiem, że bardzo się spieszyłaś, że potrzebowałaś tego mleka na już, a do sklepu był niespełna kilometr. Wiem, że gdybyś wiedziała, co się stanie, nie dopuściłabyś do tego.

Wiem też, że nadal bywasz zabiegana i brakuje ci czasem czasu, dlatego proszę cię bardzo, nigdy nie pozwól mojemu braciszkowi na jazdę w samochodzie bez fotelika, tak jak wtedy mi pozwoliłaś…

Wiem, że do końca życia nie wybaczysz sobie tego, że mnie straciłaś przez własną głupotę, wygodę czy lenistwo. Przecież to nie jest trudne, nie zajmuje więcej niż 3 minuty, a może zapobiec tragedii. Jednak wtedy wydawało ci się, że sklep jest tak blisko, że po drodze nie może stać się nic złego. Myliłaś się, wiemy to obie, tylko że ja zapłaciłam za ten błąd najwyższą cenę…

Widok dzieci podróżujących w samochodzie bez odpowiednich fotelików jest nadal powszechny. Dużym problemem jest także złe dopasowanie fotelika do wieku i wagi dziecka oraz nieodpowiednie zapięcie dziecka. Często dzieci jeżdżą w fotelikach w grubych kurtkach lub bluzach z kapturem. Rodzice nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie się z tym wiąże, dlatego Rodzicu włącz myślenie! Jeśli nie jesteś pewien, czy dobrze przewozisz swoje dziecko, doucz się. Wybieraj certyfikowane foteliki samochodowe, które uzyskują dobre oceny w testach. Nie oszczędzaj na foteliku, nie kupuj go w markecie. Na zdrowiu i życiu dziecka przecież nie można szczędzić…

2010

Antoś, lat 2:

Mamo, dlaczego tu jesteśmy już kolejny miesiąc? Dlaczego nie mogę wyjść ze szpitala? Dlaczego mnie tak bardzo boli?

Nie rozumiem też, dlaczego się tak bardzo zdenerwowałaś, kiedy zjadłem te kolorowe cukiereczki. Przecież wcześniej u babci podobne jadłem i miały czekoladę w środku. Te były gorzkie, ale myślałem, że następne będą dobre…

Powiedz mi też proszę dlaczego mam te wszystkie kabelki, dlaczego nie mogę wstać z łóżka, tylko muszę tu leżeć? Dlaczego nie mam sił? Dlaczego płaczesz, kiedy pan doktor do mnie przychodzi? Jest ze mną tak źle?

Zatrucia to wciąż jedna z częstych przyczyn zgonów dzieci. Dzieci, zwłaszcza te najmłodsze, poznają świat między innymi biorąc wszystko do buzi. Starsze dzieci mają niezaspokojone pokłady ciekawości, które popychają je czasem do bardzo niebezpiecznych działań. Kolorowe tabletki przecież tak łudząco przypominają słodkie draże, detergenty czy inne niebezpieczne substancje łatwo pomylić z napojem. Rodzicu włącz myślenie! Nigdy nie zostawiaj leków czy innych niebezpiecznych substancji w zasięgu dziecka! Rodzicu użyj wyobraźni! Wystarczy poświęcić chwilę i można uniknąć wielu dramatów. Przecież pewne rzeczy można przewidzieć…

 

Rodzicu włącz myślenie…