Spanie dziecka z rodzicami

Spanie dziecka z rodzicami to temat, na który powstało już wiele artykułów. Zdania na ten temat różnią się od siebie i jest ich tak wiele, że trudno się w tym wszystkim połapać. Zarówno zwolennicy, jak i osoby zdecydowanie przeciwne spaniu dziecka w łóżku rodziców, mają wiele argumentów przekonujących do własnego poglądu. Przyjrzyjmy się bliżej zaletą i wadą dzielenia łóżka z dzieckiem.

Wśród głównych zalet należy wymienić wygodę matki w pierwszych miesiącach życia dziecka. Sytuacja ta dotyczy przede wszystkim karmienia piersią dziecka. Nie ma potrzeby wstawania, bo głodne dziecko można wygodnie przyłożyć do piersi. Jednakże wraz ze wzrostem dziecka wygoda ta proporcjonalnie maleje. Dziecko się rozpycha, kopie, co najczęściej kończy się złym snem rodziców.

Spanie dziecka z rodzicami
Kolejną zaletą spania z dzieckiem jest zaspokojenie potrzeby bliskości. Dziecko przebudzone w nocy łatwiej zasypia, czuje się bezpieczne. Sprzyja to także powstaniu silnej więzi pomiędzy maleństwem a rodzicami. Niestety im dłużej dziecko śpi z rodzicami, tym trudniej jest później przyzwyczaić dziecko do samodzielnego spania.

Niektórzy za zaletę podają bezpieczeństwo dziecka. Hmm… nie do końca jestem przekonana do tej argumentacji. Wręcz przeciwnie, uważam, że spanie z dzieckiem niesie ze sobą ryzyko.

Teraz opowiem Wam, jak to wygląda u nas. Nasz synek niebawem skończy 4 lata i nadal śpi z nami. Zdarza się, że uda nam się go przenieść do jego łózka, które stoi obok naszego, ale najczęściej po kilku godzinach i tak wraca do nas. Synek spał z nami praktycznie od początku. Gdy miał 10 dni trafiliśmy do szpitala. Po powrocie miał problemy z zasypianiem, a ponadto często budził się w nocy. Wtedy podjęliśmy decyzję, że bierzemy go do siebie. Mamy duże łóżko, na tyle, że nawet teraz wysypiamy się. Jednakże chciałabym już usamodzielnić naszego chłopca. Niestety jest to bardzo trudne. Synek potrzebuje mojej bliskości. Co noc kładzie na mnie nogi, przytula się, sprawdza czy jestem. Nie przeszkadza mi to, ale widzę, że córeczka, która śpi w swoim łóżeczku, coraz częściej domaga się wzięcia jej do naszego łóżka. No cóż, spania z dwójką dzieci jakoś sobie nie wyobrażam.

Nasz córeczka niedługo skończy 2 latka. Od początku śpi sama. Swój pierwszy miesiąc życia spędziła w szpitalu. Urodziła się przedwcześnie i z niską masą urodzeniową. Miała zaledwie 1305 gram. Gdy w końcu zabraliśmy ją do domu miała 2 kg. Nie było możliwości, aby spała z nami, tym bardziej, że synek w tym okresie robił sobie nocne wędrówki po całym łóżku. Bałam się, żeby nie zrobił jej krzywdy, w końcu była taka malutka. Dlatego od początku spała w swoim łóżeczku przysuniętym do naszego łóżka. Jest tak do dzisiaj, choć czasem zasypia ze mną w naszym łóżku.

Spanie dziecka z rodzicami przynosi wiele korzyści, ale w późniejszym czasie może stać się krzywdą dla dziecka, które przywykło do takiego stanu rzeczy. Równie korzystnym rozwiązaniem jest kładzenie dziecka w swoim łóżeczku obok swojego łóżka. Zawsze można włożyć rękę i pogłaskać maleństwo, by nie czuło się samotnie. Niezależnie od opinii innych, rodzice powinni sami zadecydować, gdzie dziecko będzie spać. Zawsze należy wziąć pod uwagę potrzeby swoje i maleństwa.