Szczęśliwości w Nowym Roku!

Miniony rok był dla mnie wyjątkowo udany. Udało mi się osiągnąć mój główny cel, ale także sprostać wielu innym postanowieniom noworocznym. W rodzinie panowało zdrowie, dzieci nie chorowały jakoś poważniej, przy boku wspierający mężczyzna, więc nic więcej mi do szczęścia nie było potrzeba. W Nowym Roku pokładam wielkie nadzieje. Mam też odważne plany i nieskromne marzenia. A co tam, raz się żyje!

Jak z pewnością zauważyliście, znikłam z Internetu na okres świąteczny. Nic nie publikowałam, rzadko przeglądałam media społecznościowe, skupiłam się na mojej rodzinie i ich potrzebach. Byłam całkowicie dla nich i wiecie co? Czułam się bardzo dobrze. Czas upłynął nam na świątecznych przygotowaniach, takich na luzie z nastawieniem, że jak czegoś się nie zrobi, to świat się nie zawali. Serio, nic się nie stało. Na rozmowach do późnych godzin, przytulasach i wspólnych wygłupach. Strasznie nam tego było potrzeba, bo końcówka roku była dla mnie bardzo pracowita.

Już jutro wszystko wróci na normalny tor. Nie będzie mowy o nocnych pogaduchach, trzeba będzie się sprężać, by zdążyć na czas do szkoły i znów wrócą obowiązki, które w czasie świąt odeszły w niepamięć. Nie skarżę się, już nawet trochę mi tęskno za tym biegiem, za tym, by ciągle coś się działo, by termin gonił termin, a tu jeszcze coś. Lubię to, ale i tak będę tęskno spoglądać na minione dni, tak rodzinne i miłe.

Życzę Ci jak najwięcej rodzinnych dni

Mam ogromną nadzieję, że w Nowym Roku będę miała jak najwięcej takich dni, kiedy można wstać o 9 albo później i zjeść leniwie śniadanie całą rodzinką w piżmie i Tobie też ich życzę. Chciałabym również mieć czas wysłuchać wszystkich najdrobniejszych problemików moich dzieci, bez pośpieszania ich, bez poczucia, że to przecież tak błahe rzeczy. Życzę nam też wielkich przygód, rodzinnych wypraw gdziekolwiek i mnóstwa dni w poczuciu, że nic nie jest tak ważne jak to, by być razem.

Na kilka dni przed świętami moją miejscowość obiegła informacja o strasznej chorobie małego chłopca (gdyby ktoś z Was miał możliwość pomóc chłopcu, zapraszam TU). Nie mogłam uwierzyć, że to prawda, ale po chwili dziękowałam Bogu, że uchronił moje dzieci przed takim losem. Problemy, które mamy wydały mi się tak niewielkie. Wrócił we wspomnieniach ten strach, który przeżywaliśmy, gdy u Łucji padło podejrzenie guza mózgu. W takich chwilach docenia się to, co się posiada, dlatego życzę Ci doceniania każdej dobrej godziny, każdego dnia.

Radości z drobiazgów życzę Ci na co dzień

Rysunek dziecka, miły gest nieznajomego, czy choćby ciepła kawa z rana, ciesz się nimi. Życzę Ci jak najwięcej powodów do uśmiechu, takich błahych, codziennych. Humoru na cały rok i jak najmniejszej liczby zmartwień. Złośliwością losu stawiaj dzielnie czoła, z uporem i optymistycznym nastawieniem. Życzę Ci jednak, by przeciwności pojawiało się jak najmniej.

Pragnę też, by wszystkie marzenia i plany na ten Nowy Rok, spełniały się Tobie. By poprzeczkę można było sobie wysoko podnieść, a cele wyznaczać z rozmachem. Wiem, że tak pięknie być nie może, ale co tam, tego pragnę Ci akurat życzyć.

Życzę Ci wspaniałego Nowego Roku!