Twoje dziecko nie chce myć zębów? Pomogę Ci to zmienić!

Wielokrotnie słyszę wśród znajomych, że ich dziecko nie chce myć zębów. Cóż, wcale mnie to nie dziwi, gdyż dla większości dzieci mycie zębów to przykry i bardzo nudny obowiązek. Co powiesz na to, aby to zmienić?

Sytuacja, w której dziecko nie chce myć zębów nie jest mi obca. Do higieny jamy ustnej moich dzieci od zawsze przykładałam sporą wagę i zawsze też szukałam sposobu, by dzieci zęby myły codziennie. Tym bardziej, że wielokrotnie pojawiały się u nas sytuacje, które zmuszały nas do dbania o zęby dzieci w sposób szczególny. Najpierw była to suplementacja żelaza w syropie przez obojga. Potem obniżona odporność syna i częste infekcje jamy ustnej. Teraz córeczka z kolei musi przyjmować leki, które mogą wpływać negatywnie na stan uzębienia, a syn nosi ruchomy aparat ortodontyczny i jakiś czas temu ukruszył sobie stałą jedynkę. Zęby to u nas bardzo aktualny i ważny temat, nie ma mowy, by dzieci zaniechały higieny.

Stawałam na rzęsach, by wyrobić u dzieci zdrowe nawyki, ale także by sprawić, że polubią się ze szczoteczką. Udało się, choć bywało czasem ciężko. Nie jednokrotnie musiałam toczyć małe wojny o kolejne mycie zębów, o każdą dodatkową sekundę. Szukać sposobów, by mała buzia łaskawie pozwoliła wyszczotkować zęby lub zaakceptowała nowy smak pasty. Jednak było warto. Dziś moje dzieci zęby myją z przyjemnością, stomatologa odwiedzają w sumie tylko po to, by się pokazać (no może jeszcze po to, by dostać naklejkę) i zęby mają zdrowe.

Nawyki kształtuje się od najmłodszych lat…

O stan jamy ustnej zaczęliśmy dbać od pierwszych dni życia dzieci. Początkowo przecierałam policzki, dziąsła i język maluchów jałowym gazikiem zwilżonym przegotowaną wodą. Było to dla mnie bardzo ważne i pilnowałam regularności, dzięki temu moje dzieci nie miały nigdy pleśniawek.

Gdy pojawiły się pierwsze ząbki wybraliśmy szczoteczki silikonowe zakładane na palec i specjalną pastę dla niemowląt. Wtedy też po raz pierwszy wybraliśmy się z dziećmi na wizytę u stomatologa.

Wyrabianie nawyków u córeczki szło nam łatwiej, gdyż wzorowała się ona na starszym bracie. Synek przechodził kilkakrotnie okres buntu i właśnie wtedy wpadliśmy na pomysł, by odmienić przykry nawyk w super zabawę. Przetestowane na nim sposoby z marszu wcielaliśmy w życie córeczki kiedy przyszedł czas. Dziś już nie musimy przypominać dzieciom o myciu zębów, a problem, że dziecko nie chce myć zębów, stał się nam obcy.

Małe dzieci – mały kłopot…

Cóż, w przypadku mycia zębów powiedzenie “małe dzieci – mały kłopot…” się zdecydowanie nie sprawdza. Przekonanie kilko- czy kilkunastomiesięcznego malucha do zabiegów higienicznych jamy ustnej jest nie lada wyzwaniem. Dlatego warto zacząć jak najwcześniej i liczyć, że dziecko się przyzwyczai i zaakceptuje nasze działania.

Należy unikać działania na siłę, bo wtedy zrazimy dziecko do zabiegów higienicznych. Jednak nie należy odpuszczać, bo to też do niczego nie prowadzi. Konsekwencja i szukanie sposobu na dobrowolne otworzenie buzi jest najlepszą metodą.

To zadziała u malucha!

  1. Odwracaj uwagę!

    Nowa zabawka, kolorowe światełka, pajacowanie taty czy nawet filmik na telefonie – cokolwiek, co odwróci uwagę szkraba na te 2-3 minuty dozwolone. Wbrew pozorom najskuteczniejsze okazały się przedmioty codziennego użytku, które nam się wydawały zupełnie nieatrakcyjne (np. pudełko po kremie, bransoletka, kolorowe dekielki od słoików, działały skutecznie w przypadku moich dzieci).
  2. Zmień miejsce!

    Zawsze myjesz maluchowi zęby w łazience? Spróbuj przenieść się gdzieś indziej. Możesz wykorzystać krzesło do karmienia lub przewijak w sypialni. Maluch nie skojarzy miejsca z myciem ząbków, więc jest szansa, że pozwoli sobie je umyć bez większej tragedii. Być może, kiedy będzie rozluźnione i nie będzie dramatycznie próbować się obronić przed szczoteczką, odkryje, że to wcale nie jest straszne?
  3. Kup kilka szczoteczek!

    Do wyboru, do koloru… Roczniak z pewnością zachwyci się różnorodnością szczoteczek, a kiedy jego uwagę przyciągnie jedna, Ty drugą możesz spróbować umyć ząbki. Dziecko prędzej czy później samo zacznie próbować szczoteczki.
  4. Włącz bajkę lub piosenkę!

    “Szczotka, pasta, kubek” Fasolek to zdecydowanie nasz hit numer jeden, który często towarzyszył nam podczas mycia zębów. W sieci znajdziesz jeszcze kilka innych przebojów o myciu ząbków. Wiele bajek także porusza także ten temat, co ułatwi przekonanie malucha do mycia ząbków.
  5. Dziecko nie chce myć zębów? Pozwól mu umyć Twoje!

    Uwierz to naprawdę działa. Nie wiem w czym tkwi fenomen, ale jak tylko moje dziecko wysmarowało mnie całą pastą do zębów, skończył się bunt na pokładzie. Często też urządzaliśmy wspólne mycie zębów, które oprócz edukacji, było okazją do wspólnych wygłupów.

Kiedy dziecko zaczyna myć zęby samodzielnie…

Dla wielu dzieci możliwość samodzielnego mycia zębów jest przełomowym momentem w higienie jamy ustnej. Często dzieci są zachwycone nową umiejętnością i nowymi możliwościami. W końcu mogą poczuć się już duże – myją ząbki tak jak mama i tata.

Oczywiście i na tym etapie pojawiają się bunty. Bo szczoteczka jest czerwona, a powinna być zielona… Bo pasta ma inny smak, a dziecko przyzwyczaiło się do innej… Bo nie ma czasu, bo dziecko nie chce myć zębów i już… Dziecko zawsze znajdzie powód, by powiedzieć nie, chyba że…

mycie zębów będzie świetną zabawą!

Dziecko najchętniej uczy się poprzez zabawę – to metoda znana na całym świecie. Dlaczego nie wykorzystać jej w nauce dobrych nawyków higienicznych? Kilkulatek z chęcią będzie mył ząbki, jeśli czynność ta wyda mu się atrakcyjna, jeśli będzie z tego czerpał wymierne korzyści. Jak więc uczynić mycie zębów przygodą dla dziecka?

  1. Pozwól dziecku wybrać szczoteczkę!

    Na rynku mamy ogromny wybór szczoteczek dla dzieci. Można wybierać w kolorach i kształtach, a także rodzajach. Na wielu szczoteczkach widnieją postacie z bajek, ulubieńcy wszystkich dzieci. Która dziewczynka odmówi umycia ząbków szczoteczką z księżniczkami Disney’a?

    Dla maluchów najlepiej wybrać szczoteczkę manualną, natomiast dla dziecka powyżej trzeciego roku życia warto zainwestować w szczoteczkę elektryczną. Takie szczoteczki są zdecydowanie bardziej atrakcyjne dla dzieci, niż tradycyjne szczoteczki.

    Należy pamiętać, by decydować się na sprzęt sprawdzonego producenta oraz by wybierać szczoteczki przeznaczone dla dzieci w odpowiednim przedziale wiekowym.
  2. Pozwól na samodzielność!

    Dziecko, które zaczyna swoją przygodę z samodzielnym myciem zębów, zazwyczaj chce wszystko robić samo. Najczęściej nie pozwala sobie pomagać ani też poprawiać ewentualnych niedociągnięć. Początkowe umycie ząbków przez dziecko tradycyjną szczoteczką będzie niewystarczające. Kilkulatek nie jest na tyle sprawny manualnie, by poradzić sobie z dokładnym myciem zwykłą szczoteczką. Dlatego warto wybrać szczoteczkę elektryczną i pozwolić dziecku na samodzielność.

    Szczoteczka elektryczna dzięki małej, okrągłej główce oraz ruchom rotacyjno-oscylacyjno-pulsacyjnym jest w stanie w tym samym czasie, co szczoteczka tradycyjna, wyczyścić dokładniej zęby. Dzięki temu mamy gwarancje, że nasze dziecko dobrze umyło ząbki, maluch czerpie radość z samodzielności. Oczywiście zawsze należy czuwać nad sposobem mycia, by dziecko nie pominęło żadnego zęba.
  3. Wspólnie mierzcie czas mycia!

    I tu znowu szczoteczki elektryczne są górą. Wiele modeli, na przykład używana przez moją córeczkę szczoteczka elektryczna Oral-B Stages Power Frozen, ma wbudowany dwuminutowy timer, który precyzyjnie odmierza czas mycia zębów.

    Niektóre modele szczoteczek elektrycznych dla dzieci, jak na przykład Oral-B Junior Star Wars, którą używa mój syn, posiadają timer odmierzający czas w interwałach 30 sekundowych, co ułatwia dziecku równomierne podzielenie czasu na każdą ćwiartkę jamy ustnej dziecka.

    Jeśli jednak dziecko używa szczoteczki tradycyjnej lub takiej bez wbudowanego timera, możesz odmierzać czas w inny sposób. W sklepach dostępne do kupienia są klepsydry z kolorowym piaskiem, brokatem, koralkami… Dzięki takim atrakcją maluch nie tylko chętnie będzie mył ząbki, ale także da radę myć je przez rekomendowany czas – 3 minuty dla szczoteczek tradycyjnych i 2 minuty, jeśli myjemy ząbki szczoteczką elektryczną. Poza analogowymi atrakcjami, możesz spróbować wykorzystać swój smartphone i pobrać aplikację, w której dziecko zbiera naklejki i inne nagrody za systematyczne mycie zębów. Dzięki temu, że mamy w domu szczoteczki Oral-B, możemy sparować je z aplikacją Disney Magic Timer. Więcej o aplikacji poniżej w punkcie 5.
  4. Lustro prosty sposób na dziecięce kryzysy!

    Na wiele dzieci lustro działa jak zaczarowane zwierciadło. Kiedy dziecko może obserwować siebie podczas mycia zębów, myje ząbki chętniej i dokładniej. Warto to wykorzystać i przygotować stanowisko do mycia ząbków w taki sposób, by maluch widział się w lustrze.

    Lustro ułatwi nam też zademonstrowanie prawidłowego sposobu mycia zębów. W razie pominięcia przez dziecko któregoś z zębów, łatwiej będzie nam pokazać, o który ząb chodzi.
  5. Nagradzaj systematyczność!

    Każde dziecko lubi otrzymywać nagrody i małe niespodzianki. Przyjemności to najlepsza motywacja, co warto wykorzystać w nauce prawidłowych nawyków. My długi czas prowadziliśmy dziennik myć. To był zwykły zeszyt, w którym wypisałam dni z podziałem na rano i wieczór. Jeśli dziecko umyło ząbki zapisywałam plusiki.

    Niestety szybko moje dzieci się wycwaniły i próbowały niekiedy nas oszukiwać, wpisując sobie plusiki w dni, w których na przykład nie umyły zębów rano.

    Na szczęście teraz o systematyczność myć, a jednocześnie o odpowiednią długość mycia zębów dba u nas Disney Magic Timer. To bezpłatna aplikacja od Oral-B, którą możesz pobrać w sklepach internetowych App Store™ i Google Play™. Dzięki aplikacji szczotkowanie zębów staje się dla dzieci świetną zabawą, a Ty zapomnisz, że Twoje dziecko nie chce myć zębów.

    Aplikacja pokazuje właściwy czas mycia zębów oraz wskazuje, którą ćwiartkę jamy ustnej dziecko ma w danym momencie myć. Po upływie czasu dziecko otrzymuje wirtualne naklejki z ulubionymi postaciami Disneya oraz gwiazdkę w wirtualnym kalendarzu, jeśli umyło zęby rano i wieczorem.

    Aplikacji nie da się oszukać, na przykład umyć zęby dwa razy wieczorem, co skutecznie zachęca dzieci do regularnego mycia. U nas widzimy także zdrową rywalizację między dziećmi, kto zbierze więcej naklejek i gwiazdek.

Dlaczego wybrałam szczoteczki elektryczne dla dzieci Oral-B?

Nasza pierwsza przygoda ze szczoteczkami elektrycznymi miała miejsce kilka lat temu. Niewiele wtedy wiedziałam na temat szczoteczek elektrycznych dla dzieci i to było przyczyną naszych niepowodzeń. Pierwsze szczoteczki elektryczne dla dzieci kupiłam w markecie za śmieszne pieniądze. Byłam z siebie dumna, że nie dałam się naciągnąć na drogą, markową szczoteczkę. Jak się okazało naciągnięta zostałam bardzo, a ponadto zniechęciłam skutecznie własne dzieci to tego typu szczoteczek.

Marketowa szczoteczka okazała się totalną porażką. Główka posiadała twarde włókna, które podrażniały i wielokrotnie raniły delikatne dziąsła moich dzieci. Szczoteczki niby były przeznaczone dla dzieci powyżej 3 roku życia, ale kompletnie się dla dzieci nie nadawały. Po kilku użyciach wylądowały zwyczajnie w koszu, a ja postanowiłam, że już nigdy więcej nie kupię elektrycznych szczoteczek moim dzieciom.

Sytuacja się zmieniła, kiedy syn zaczął nosić ruchomy aparat ortodontyczny. Już po kilku tygodniach pojawił się ból zębów, a dziąsła stały się bardzo wrażliwe. Syn nie chciał szczotkować zębów dotychczasową szczoteczką manualną, bo zwyczajnie sprawiało mu to ból. Ortodonta polecił nam kupno szczoteczki elektrycznej dla dzieci. Dokładnie powiedział nam, na co zwrócić uwagę przy zakupie.

Odsyłam Cię do krótkiego poradnika: Jak wybrać najlepszą szczoteczkę do zębów dla dziecka?

Oral-B Junior Star Wars

Początkowo biłam się z myślami. Żal mi było wydać kilka stówek na szczoteczkę, bo byłam przekonana, że zakończy się to porażką. W końcu postanowiliśmy zaryzykować. Wybraliśmy szczoteczkę elektryczną Oral-B Junior Star Wars, która posiada wyjątkowo miękkie, ultracienkie włókna i przeznaczona jest dla dzieci powyżej 6 roku życia. Syn jako fan „Gwiezdnych Wojen” był zachwycony, tylko ja bałam się, jak to będzie. Oczywiście niepotrzebnie.

Szczoteczka Oral-B Junior Star Wars za priorytet stawia ochronę delikatnych dziąseł dzieci – to właśnie to przekonało mnie do wyboru tego modelu. Szczoteczka posiada czujnik siły nacisku na dziąsła, co zapobiega zbyt mocnemu szczotkowaniu i urazom delikatnych dziąseł. Gdy dziecko przyciska szczoteczkę zbyt mocno, zapala się czerwony wskaźnik, a ruch szczoteczki zwalnia. Okrągła główka dokładnie dociera we wszystkie miejsca, czyszcząc zęby znacznie dokładniej niż jakakolwiek manualna.

Ponadto szczoteczka posiada dwa tryby szczotkowania: tryb czyszczenia codziennego i tryb delikatnego czyszczenia, którego syn początkowo używał cały czas. Okrągła, mała główka, która idealnie dopasowana jest do rozmiaru zębów dzieci, usuwa do 100% więcej płytki bakteryjnej niż zwykła szczoteczka manualna. Jak wspomniałam wcześniej, szczoteczka ma wbudowany timer i co 30 sekund wibruje, przypominając dziecku, by przeszło do szczotkowania kolejnego obszaru.

Choć szczoteczka kosztuje niemało, warta jest swojej ceny. Akumulator pozwala na nawet 2 tygodnie pracy po jednym pełnym naładowaniu, co pozwala zaoszczędzić. Szczoteczki na baterie bardzo szybko generują dodatkowe koszty.

Oral-B Stages Power Frozen

Dla córeczki wybraliśmy szczoteczkę elektryczną Oral-B Stages Power z motywem bohaterów z Krainy Lodu. Początkowo szukałam dziewczyńskiego odpowiednika dla szczoteczki syna, ale niestety nie jest dostępna z motywem Krainy Lodu.

Szczoteczka Oral-B Stages Power zalecana jest dla dzieci od 3. roku życia. Okrągła, mała główka z wyjątkowo miękkim włóknem wykonuje ruchy oscylacyjno-rotacyjne, które zapewniają dokładne mycie zębów. Końcówki do szczoteczek elektrycznych należy wymieniać co trzy miesiące, a do modelu córeczki dostępne są końcówki z różnymi bohaterami z bajek, co zapobiega nudzie.

Akumulator wbudowany w rączkę szczoteczki działa nawet do 7 dni po pełnym naładowaniu. Sama rączka wykonana jest z materiału, który zapobiega wyślizgnięciu się szczoteczki z ręki dziecka. Jestem bardzo zadowolona z wyboru tego modelu dla córeczki.

Artykuł powstał w ramach współpracy z Oral-B