Jak wywołać w dziecku fobię…

Kilka dni temu popełniłam okropny błąd. Błąd, który mam nadzieję nie odciśnie się trwale na psychice moich dzieci. Chociaż od tego czasu obserwuję zmiany w zachowaniu moich pociech, ale do rzeczy…

Ponieważ w ostatnim czasie trochę chorowaliśmy, nie było nas długo na dworze, jak już odzyskaliśmy formę to dzieci chciały nadrobić zaległości w zabawach. Na pierwszy rzut szły trampolina i pojazdy wszelkiej maści. Po kilku dniach dzieci przypomniały sobie o piaskownicy.

Dzień był piękny, upał nie do wytrzymania, więc piaskownica, która jest w cieniu była idealnym rozwiązaniem. Niestety matka wszystko popsuła… Nie, nie, piaskownica stoi jak stała, popsułam dzieciom zabawę. Mało tego, obawiam się, że wywołałam fobię u swoich maluszków.

Piaskownica zakryta od dwóch tygodni, więc zabrałam się za jej odkrycie. Śmiało wskoczyłam do odkrytej części… i wskoczyłam z krzykiem. Wstrząsnęło mną kilkukrotnie. Tupałam nogami wrzeszcząc jednocześnie. Po moich gołych nogach przechadzał się gigantyczny pająk!

I choć pająków się nie boję (dopóki po mnie nie łażą), choć się ich nie brzydzę (dopóki nie muszę ich dotykać), ten wywołał we mnie histerię. Zrzucony pająk powędrował do swojego gniazda, a dzieci stały przerażone, nie bardzo rozumiejąc, co się matce stało. Po chwili im wytłumaczyłam, że się wystraszyłam pająka.

Na spokojnie postanowiłam intruza wypłoszyć z naszego terenu. Bez skutku. Mało tego, okazało się, że to samica i gotowa jest bronić swoich dzieci. Dorodny kokon ulokowała sobie w narożniku piaskownicy. Ani słowne reprymendy, ani też groźby nie działały. Oczywiście zatłuczenie jej czy próba innego sposobu unicestwienia nie wchodziła w rachubę – nie zabijam żadnych żyjątek z wyjątkiem komarów, much i bakterii 😉 Zresztą zaraz bym usłyszała, że to mamusia była i będą dzieci płakać… Tak wiem, sama sobie winna jestem…

Poległam… Przecież robala nie ubije, a na rękę nie wezmę, co by w zaciszne miejsce wynieść… Przegrałam z pająkiem… Jednak nie to jest najgorsze! Dzieci w pośpiechu wyciągnęły swoje zabawki z piasku i do piaskownicy się nie zbliżają. Z przejęciem opowiadają wszystkim wokół, jaka straszna historia miała miejsce. Nie ważne, że pani pająk zmieniła lokum. Nie,nie… Dobrowolnie się wyprowadzić nie chciała, ale mój mąż (na kobietach się zna jak mało kto) przeniósł ją w inne, odległe miejsce, stając się bohaterem rodziny. Dzieci jednak do piaskownicy wejść nadal nie chcą. Sebastian puścił wodze fantazji i próbuje mnie przekonać, że pająk na obiad chciał mnie upolować. Łucja trochę bardziej rozsądna postanowiła piaskownice zlikwidować i na wszelki wypadek nosi ze sobą łopatkę. Jakby tego było mało, teraz na widok najmniejszego pajączka drą się oboje wniebogłosy i tupią szaleńczo nogami…

Chcesz wywołać w dziecku fobię?  Pokaż mu czego Ty się boisz – efekt gwarantowany 😉

1235

1220

1221

1222

1223

1224

1225

1226

1227

1228

1229

1230

1231

1232

1233

1234