Są wśród nas…

Są wśród nas… Być może mijasz je na ulicy. Być może stoi przed Tobą w kolejce do kasy. Być może to ta kobieta, którą zawsze widzisz uśmiechniętą lub ta, która nie uśmiecha się nigdy. Być może to ta kobieta, która spoglądała na Ciebie ukradkiem, gdy robiłaś z dziećmi zakupy, a te dokazywały niemiłosiernie. Być może to Twoja mama, siostra, córka lub przyjaciółka. Być może to Ty…

To może spotkać każdą z nas. Ciebie, mnie lub bliską nam kobietę. Nowotwór piersi nie zwraca uwagi na to, kogo wybiera. Nie liczy się z tym, że masz małe dzieci, że właśnie wprowadziłaś się do upragnionego mieszkania czy kończycie budowę domu. Nie przejmuje się Twoim szczęściem, ba – on uwielbia burzyć poukładane życie jak domek z kart. Nie bierze pod uwagę Twoich innych problemów, kłopotów czy trosk, on kocha je podwajać…

Rak piersi

Październik został ogłoszony miesiącem walki z rakiem piersi, dlatego postanowiłam poruszyć ten bardzo waży temat na blogu. Doskonale wiem, że czytają mnie w większości kobiety, młode matki, które mają tak wiele spraw na głowie, że bardzo często zapominają o sobie i o tym, co jest bardzo ważne. Czytają mnie również babcie, które pochłonięte są do reszty miłością do swoich wnuków. Żadna z nas nie bierze nawet pod uwagę, że sprawa może dotyczyć nas, przecież dobrze się czujemy, jesteśmy pełne sił i werwy, jesteśmy potrzebne…

,,…co 14 Polka z obecnie żyjących zachoruje na raka piersi…”

Rak piersi to najczęściej występujący nowotwór złośliwy u kobiet. Ponad 20% wszystkich zachorowań na nowotwory złośliwe stanowi właśnie rak piersi. Rak piersi jest też pierwszą przyczyną zgonów u kobiet w wieku 40-55 lat, a zachorowalność na ten nowotwór w ostatnich latach wrosła o 4-5%. Statystyki są bardzo niepokojące, ponieważ według prognoz co 14 Polka z obecnie żyjących zachoruje na raka piersi, a 50% kobiet z tej grupy umrze z powodu tego nowotworu. Zachorowalność u kobiet w wieku przedmenopauzalnym (20-49 lat) wzrosła ciągu ostatnich trzech dekad prawie dwukrotnie. Dziewczyny! Większość z Was jest właśnie w tym przedziale wiekowym!

Wśród kobiet ze zdiagnozowanym rakiem piersi 5-letnią przeżywalność osiągnie ok 75%, natomiast 10-letnią już niespełna 40%. Ciężko mi sobie to wyobrazić, że za 5 czy 10 lat miałoby mnie już nie być obok moich dzieci. Wam z pewnością to również nie mieści się w głowie, dlatego…

BADAJMY SIĘ!

Podstawową profilaktyką jest samobadanie piersi. Któż lepiej niż my same zna nasze piersi. Ważne, by samobadanie przeprowadzać regularnie i w sposób odpowiedni. Najlepiej poprosić ginekologa o instrukcję, jak prawidłowo się badać. Każda kobieta powyżej dwudziestego roku życia powinna regularnie badać swoje piersi, najlepiej pierwszego dnia po zakończeniu miesiączki, a raz w roku takie badanie powinno być wykonane przez ginekologa. Kobiety po menopauzie również powinny wykonywać samobadanie piersi raz w miesiącu, najlepiej zawsze tego samego dnia i raz w roku takie badanie powinno być wykonane przez ginekologa, nawet jeśli nie znajdujemy żadnych niepokojących zmian.

Każda zmiana w wyglądzie piersi, w tym zmiana wielkości i kształtu piersi, która nie ustępuje po miesiączce, owrzodzenie brodawki, jakikolwiek wyciek z brodawki, wciągnięcie brodawki lub skóry, ,,pomarańczowa skórka”, zaczerwienienie lub zmiana koloru skóry, łuszczenie się skóry, pogrubienie czy stwardnienie powinna być skonsultowana z lekarzem. Nie zwlekaj ani minuty jeśli zauważysz wyczuwalne dłonią nierówności, guzki, ból, a nawet nadmierną tkliwość piersi. Zwracaj uwagę również na węzły chłonne, ich powiększenie koniecznie skonsultuj z lekarzem oraz na naczynia żylne widoczne na piersiach, jeśli są bardziej uwydatnione nią zwykle, nie czekaj – udaj się do lekarza. Objawem alarmującym jest także obrzęk ramienia.

Warto korzystać z programów profilaktycznych fundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowotny i wykonywać mammografie co najmniej raz na dwa lata. Kobiety po 20 roku życia powinny co najmniej raz na dwa lata wykonywać USG piersi, a po 30 roku życia już co roku.

Czynniki zwiększające ryzyko zachorowania na raka piersi:

  • płeć (kobiety są zdecydowanie bardziej narażone niż mężczyźni),
  • wiek powyżej 50 roku życia,
  • czynniki dziedziczne (występowanie raka wśród najbliższych krewnych),
  • niektóre zmiany rozrostowe uważane za łagodne,
  • przebyty nowotwór piersi,
  • wiek w momencie wystąpienia pierwszej i ostatniej miesiączki (wystąpienie pierwszej miesiączki przed 12 rokiem życia oraz początek menopauzy po 54 roku życia),
  • późne macierzyństwo (po 30 roku życia) i bezdzietność,
  • wieloletnia antykoncepcja i hormonalna terapia zastępcza,
  • brak aktywności fizycznej,
  • spożywanie alkoholu,
  • otyłość, zwłaszcza w wieku pomenopauzalnym,
  • dieta bogata w tłuszcze nasycone,
  • ekspozycja na czynniki rakotwórcze tj. promieniowanie jonizujące i pole magnetyczne,
  • nieregularny tryb życia (np. praca na zmianach nocnych).

 

Rozejrzyj się wokół siebie, pomyśl o wszystkich bliskich Ci kobietach, o Twojej mamie, siostrze, sąsiadce… Któraś z nich może być tą, którą dotknie nowotwór. Pomyśl o sobie, Twoich dzieciach, mężu, czy chcesz ich skazać na cierpienie? Nie mamy wpływu na geny, ale wiele czynników zwiększających ryzyko zachorowania można wyeliminować. Można się też regularnie badać i szybko reagować, gdy coś nas zaniepokoi. Szybko wykryta zmiana daje większe szanse na całkowite wyleczenie.

Mi rak piersi zabrał babcię. Kogo zabierze Tobie? Nie zwlekaj! Weź piersi w swoje ręce!

 

 

Bardzo mi zależy na tym, aby świadomość kobiet na temat nowotworów piersi wzrosła, aby kobiety się badały i nie bagatelizowały pierwszych symptomów. Udostępnij mój post, aby dotarł do jak największej liczby kobiet.